Czego się nie robi dla kariery ...
Wstałam rano i się ubrałam.W pierwszy dzień lata posłusznie się spakowałam.Dokładnie dwie walizki i torbę miałam.Weszłam do swojego auta i ruszyłam do Spały.Droga mi minęła szybko.W końcu od Bełchatowa do Spały aż tak daleko nie jest.Około 12:00 byłam już na miejscu.Gdy wysiadłam z samochodu jakaś banda mężczyzn stała koło mojego samochodu.
- Sorry mogę przejść? - zapytałam jakiegoś chłopka który miał gdzieś 2 metry wzrostu a ja przy nim wyglądałam jak krasnal.
- Tak,tak. - odpowiedział po chwili zamysłu.
- Co Wam odbiło że stoicie koło mojego samochodu?! Nigdy samochodu nie widzieliście? - powiedziałam z ironią.
- Samochód widzieliśmy ale nie aż tak pięknej kobiety. - odezwał się znowu ten olbrzym.
- Aha. - rzekłam i z trudem wyciągnęłam z samochodu walizki.
- Mieliśmy Cię odprowadzić do ośrodka.Pomogę Ci.A po za tym jestem Andrzej. - podał mi rękę.Widzę że w końcu miał odwagę się przedstawić a nie tylko mi słodzić.
- Okej.-odpowiedziałam i poszłam za tą grupką.
Weszliśmy do jakiegoś ośrodka gdzie zobaczyłam fotografa-Wojtka oraz stylistki i makijażystki.
- Cześć Wera!Gotowa na sesje? - zapytał i pocałował w policzek Wojtek.
- Hej.Tak,kiedy zaczynamy?
-Za chwilę w Twoim pokoju już kreacja czeka a na planie będziesz mieć niespodziankę. - uśmiechnął sie tajemniczo.A ja poszłam wraz z stylistką - Marceliną do pokoju.Gdy do niego weszłam przeżyłam szok.Miałam ubrać się w to?!
- Serio? - popatrzyłam się na Marceliną.
- Będziesz piękną panną młodą. - zaśmiała się.
Po około 30 minutach byłam gotowa aby wyjść.Przyjrzałam się jeszcze sobie w lustrze.Nawet mi ta suknia ślubna pasowała.Marcelina zaprowadziła mnie na plan gdzie przeżyłam kolejny szok.Byli tam Ci mężczyźni.
- Weronika dzisiaj będziesz pracowała z siatkarzami.- uśmiechnął się szeroko do mnie Wojtek.
Wchodzili oni po kolei a Wojtek robił mi z nimi zdjęcia.Nawet zostałam pochwalona od niego!
- Brakuję mi tu czegoś.Andrzej chodź na chwilę! - zawołał go fotograf a ja stałam i patrzyłam się na nich.Andrzej wyszedł.Lecz po kilu minutach wrócił bez bluzki.
- Świetnie wyglądacie! To będą najlepsze zdjęcia w moim życiu! Wera idź się szybko przebrać. - krzyknął Wojciech.
Poszłam ale zastałam tam tylko spódniczkę.
- Marcela a bluzka? - zapytałam.
- Masz być w samej spódniczce. - powiedziała.
- Nie.- powiedziałam.
Poszłam ubrana w spódniczkę i w stanik.Nie chciałam.
- Wera dalej ściągaj. - powiedział.
- Nie!
- Ochłoń.Masz 10 minut przerwy. - powiedział fotograf.
Siedziałam skulona w kącie.Byłam sama w tym pomieszczeniu.Wszyscy wyszli lecz po paru sekundach usiadł koło mnie Andrzej.
- Nie bój się. - powiedział.
- Nie będę się rozbierać przed obcym facetem. - rzekłam.
- No weź. - popchnął mnie i się zaśmiał.
- Wojtek idzie. - powiedziałam.
-I co ochłonęłaś? - zapytał fotograf.
Popatrzyłam na Andrzeja.
- Nie to koniec. - powiedział i dał mi swoją bluzę oraz się uśmiechnął.
- Dziękuje. - stanęłam na palcach i szepnęłam mu do ucha a ten się zaśmiał.
- Powinnaś mnie zaprosić teraz na kawę. - nadal się zaśmiał.
- A to ja Ciebie mam zapraszać? Nie powinno być inaczej? - uśmiechnęłam się.
- Czy poszłabyś ze mną na kawę?
- No nie wiem. - zaśmiałam się.
- Czyli tak. - szeroko się uśmiechnął.
Poszłam się szybko przebrać w ciuchy które miałam od rana na sobie i wyszłam wraz z Andrzejem do jakieś restauracji.
- Co podać pięknej pani?-zapytał kelner.
- Sałatkę i kawę poproszę. - odpowiedziałam.
- A panu?
- To samo. - odpowiedział Andrzej uśmiechając się do mnie.
- Gdzie mieszkasz? - zadał mi pytanie.
- Bełchatów. - odpowiedziałam.
- Na prawdę? - oczy mu rozbłysły.
- Na prawdę. - zaśmiałam się.
- Ja tam mieszkam i gram w Skrze. - uśmiechnął się - Nigdy Cię jeszcze tam nie widziałem.
- Ja Ciebie też.
- A Ty jesteś modelką z zawodu czy jeszcze coś robisz?
- Z zawodu jestem fotografem. - zaśmiałam się.
- To może na byś zrobiła sesję? Ale taką normalną a nie taką jak ten Wojtek. - rzekł Wrona.
- Nie ma sprawy ale musicie mi powiedzieć kiedy Wam pasuję.
- Jutro. - zaśmiał się a ja pokiwałam głową na tak.
- Wszyscy jesteście siatkarzami? - zapytałam.
- Tak.Przygotowujemy się do nowego sezonu reprezentacyjnego. - uśmiechnął się.
- To musi być ciężkie.
- Najgorzej jest jak musimy rozstawać się z rodziną. - odrzekł.
- Wiem co przeżywacie. - powiedziałam.
- Ciebie też często nie ma w domu?
- Tak.Raz jakiś wyjazd za granicę albo na drugi koniec Polski.To jest wszystko męczące. - rzekłam.
- To czemu to robisz?
- Rodzice chcieli abym była modelką.Robili mi nawet problemy jak poszłam na studia z fotografii.Nie miałam wyboru. - spuściłam głowę.
- Ale przecież zawsze możesz zrezygnować.
- Nie nie mogę.Nie mówmy o tym. - powiedziałam i wstałam od stołu.
- Poczekaj! Pójdziemy razem! - krzyknął Wrona gdy wychodziłam z restauracji.
Nie posłuchałam tylko poszłam przed siebie.Ale w końcu on mnie dogonił.Szliśmy w ciszy ale w końcu doszliśmy do ośrodka i skierowaliśmy się do własnych pokoi.
- Cześć. - rzekł gdy wchodziłam do pokoju.
- hej.-odpowiedziałam.
Poszłam pod prysznic a następnie przebrałam się w piżamę a po niedługim czasie usnęłam.
Obudziłam się o 7:30.Poszłam się ubrać.Nie robiłam makijażu tak jak zawsze.Ogólnie nie lubiłam go robić.Włosy związałam w wysokiego kucyka.Równo o 8:00 wyszłam na śniadanie.Wchodząc do stołówki ujrzałam siatkarzy oraz Andrzeja.Usiadałam na samym końcu stołówki.Gdy upijałam łyk herbaty ktoś do mnie podszedł.
- Cześć.Karol jestem. - podał mi rękę bardzo wysoki facet.
- Hej.Weronika. - odpowiedziałam a chłopak usiadł koło mnie.
- Wiesz co mój przyjaciel wczoraj też poznał dziewczynę o imieniu Weronika. - zaśmiał.
- To fajnie. - szczerze mówiąc nie interesowało mnie to.
- Jesteś bardzo ładna. - uśmiechnął się do mnie.
- Dziękuje.- lekko się uśmiechnęłam.
- Mam nadzieję że się spotkamy jeszcze.Przepraszam że muszę już iść ale mam za pół godziny trening.Cześć. - uśmiechnął się pognał szczęśliwy do wyjścia.
Gdy skończyłam jeść i chciałam iść do pokoju zaczepił mnie Wojtek.
- Dziewczyno jak ty wyglądasz! Gdzie jest makijaż? Wyglądasz jak potwór.Jak możesz wyjść z pokoju tak ubrana? Sukienka gdzie ?! Boże jak byś przyszła tak na kasting 3 lata temu to bym Cię wyśmiał! - zaczął na mnie krzyczeć.
- Już idę się przebrać. - mruknęłam i poszłam do pokoju aby nie zobaczył że płaczę.Wam by nie było przykro jakby ktoś Wam takiego powiedział?
Gdy dochodziłam do pokoju stała tam Marcelina.
- Co on Ci znowu powiedział? - zapytała przytulając mnie gdy weszłyśmy do mojego pokoju.
- Że wyglądam jak potwór.Marcelina ja już nie wytrzymuję.Ja nie mam siły.
- Dasz radę. - powiedziała i uśmiechnęła się oraz podała mi sukienkę.
- Ja tego nie założę.Przecież przez z nią wszystko widać. - rzekłam a ta tylko poruszyła ramionami i kazała mi się iść przebrać.Gdy przyszłam już przebrana w nią oraz w bluzę.Ktoś zapukał do moich drzwi.
- Proszę. - powiedziałam a do pokoju wszedł Andrzej.
- Cześć. - uśmiechnął się i usiadł koło mnie.
- Hej. - posłałam mu także uśmiech.
- Na sesję idziesz? - zapytał się.
- Niestety.
- Wera musimy iść! - krzyknęła Marcelina z korytarza.
- Przepraszam. - wstałam z miejsca.
- Może po Ciebie przyjdę?
- Jak chcesz.Skończę gdzieś o 14:00. - lekko się uśmiechnęłam i poszłam do Marceliny.
Gdy wyszłyśmy na dwór padał mocno deszcz.Z daleka widziałam Wojtka który był po dachem.Gdy doszłyśmy do niego kazał mi zdjąć bluzę i pozować na deszczu.Robiłam co mogłam ale deszcz mi w tym nie pomagał.Czułam się coraz gorzej ale się nie poddawałam.
- Mamy to! Wera poczekaj tutaj. Marcelina przyniesie Ci coś do okrycia bo jesteś cała mokra! - powiedział Wojtek i następnie z całą ekipą pobiegł do ośrodka a mnie zostawił na środku ulewy.Założyłam szybko bluzę którą miałam na sobie ale ona też była mokra.Robiło mi się coraz słabiej.
- Weronika to ty? - usłyszałam czyiś głos.
Za nim się odwróciłam zemdlałam.
*5 minut później*
Obudziłam się w swoim pokoju.Nie miałam siły na nic.Nikogo w pokoju nie było.Byłam cała mokra.Po paru sekundach dwóch facetów weszło do mojego pokoju zamykając za sobą drzwi.
- Co się stało? - zapytałam prawie nie słyszalnie.
- Wszystko będzie w porządku. - usłyszałam głos Andrzeja.
************************************************
ZACZYNAM COŚ NOWEGO I MAGICZNEGO.
WERONIKA JEST MODELKĄ LECZ MUSI WCIĄŻ CHODZIĆ WYMALOWANA I W SUKIENKACH CZEGO NIENAWIDZI.W GŁĘBI SERCA JEST WRAŻLIWĄ OSOBĄ.W MODELINGU PRACUJĘ PRZEZ RODZICÓW KTÓRYCH NIE ROZCZAROWAĆ.JEJ FOTOGRAF JEST BARDZO OSTRY W STOSUNKU DLA NIEJ CHOĆ TEGO NA RAZIE NIE WIDAĆ.MOŻE O COŚ ZROBI JEJ?SPOTYKA ANDRZEJA ORAZ KAROLA.JEDEN SPOTYKA WYMALOWANĄ WERĄ A DRUGĄ NATURALNĄ.ALE MOŻE JEDEN Z NICH WKRÓTCE ZAKOCHA SIĘ W INNEJ? A MOŻE TO WŁAŚNIE WERONIKA SPOTKA KOGOŚ INNEGO NIŻ TA DWÓJKA?CZY ONI SIĘ DOWIEDZĄ ŻE PODOBA IM SIĘ TA SAMA DZIEWCZYNA KTÓRA MA DWA OBLICZA.KTO STANIE SIĘ DLA NIEJ MIŁOŚCIĄ?
ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE CO TYDZIEŃ LUB CO 10 DNI.ZALEŻY W ILE SIĘ WYROBIE.
"JESTEŚMY MISTRZAMI ŚWIATA"
KOMENTUJCIE.